Kalendarium

Pałac Bonerowski - rys historyczny

Dzieje kamienicy zwanej Pałacem Bonerowskim, sięgają okresu rozwoju miasta po lokacji w 1257r. Już pod koniec XIII w. istniała tu zabudowa murowana zwana domem wieżowym.

Do dzisiaj zachowało się w Krakowie kilka takich domów. Pełniły one rolę budynku mieszkalnego.
Dzisiaj zapraszamy do Pałacu Bonerowskiego - miejsca gdzie historia i duch kilku epok przeplata się z nowoczesnymi technologiami, komfortem i kuchniami świata.

XVI-XVIII w.

Bonerowie zapisali się w historii Polski jako znakomici zarządcy, bankierzy i mecenasowie sztuki. Zygmunt Stary w uznaniu ich zasług dla dworu królewskiego nie szczędził im zaszczytów, dóbr i tytułów. W 1514 r. nadał Janowi szlachectwo, tzw. indygenat.

Później mianował go burgrabią, czyli zarządcą zamku królewskiego. W zamian Jan Boner wykonywał dla króla szereg zadań specjalnych, także tych wymagających wyjątkowej dyskrecji. Wiemy na przykład, że to on sprawdzał informacje na temat proponowanych przez cesarza Maksymiliana kandydatek na żonę Zygmunta Augusta po śmierci Barbary Radziwiłłówny. Na podstawie świadectw o zażyłych stosunkach i przyjaźni łączącej z królem Jana Bonera, a później jego bratanka Seweryna, można przypuszczać, że w należącym do nich domu przy Krakowskim Rynku mógł bywać sam król.


Po Bonerach kamienica przeszła na własność innego wielkiego rodu, Firlejów, po których z kolei dom przejął Mateusz Misiowski, burgrabia zamku krakowskiego.
W drugiej połowie XVII w., po zniszczeniach potopu szwedzkiego (1655-1657) kamienicę gruntownie przebudowano. Budynek frontowy nadbudowano o II piętro i dobudowano jednopiętrową oficynę boczną. Na piętrze nowej oficyny, jak się przypuszcza, umiejscowiono kaplicę.

Przez cały wiek XVII, aż do lat 20. i 30. XVIII w. właścicielami lub współwłaścicielami kamienicy była wywodząca się z Tyrolu zamożna rodzina mieszczańska Zacherlów. Rajca i lunar (ekonom miejski) Jan Gaudenty Zacherla kierował przygotowaniem obchodów zwycięstwa pod Wiedniem (1683), które uświetnił swoją obecnością sam Jan Sobieski. Wieść niesie, że właśnie wtedy gościł w naszej kamienicy.